Piłkarze Lecha Poznań wygrali z Wisłą Kraków 2:1 i zachowali szanse na zdobycie ósmego mistrzostwa Polski w historii klubu.

Drużyna prowadzona przez Nenada Bjelicę zaczęła wyścig po mistrzowski tytuł od mocnego uderzenia. W 9. min na potężny strzał z 25 metrów zdecydował się Radosław Majewski, nie dając żadnych szans Łukaszowi Załusce.

Kolejorz poszedł za ciosem i w 27. min było już 2:0. Maciej Makuszewski bezlitośnie wykorzystał błąd Arkadiusza Głowackiego i podwyższył wynik meczu. Kiedy wszystko wskazywało na to, że kolejne gole dla gospodarzy są kwestią czasu, kilka minut później Wisła niespodziewanie odpowiedziała trafieniem Rafała Boguskiego. 32-letni napastnik też wykorzystał pomyłkę defensywy Lecha, a przede wszystkim Matusa Putnockiego (postanowił pobiegać przed polem karnym).

W drugiej połowie emocji i podbramkowych sytuacji z obu stron było jak na lekarstwo. Lech miał niewielką przewagę w posiadaniu piłki, ale niewiele brakowało, aby w samej końcówce to Wisła strzeliła wyrównującego gola. Po strzale Boguskiego piłka trafiła w słupek!

Poznaniacy odnieśli niezwykle ważne zwycięstwo i na kolejkę przed zakończeniem rozgrywek wciąż liczą się w walce o mistrzostwo Polski. Do spełnienia marzeń potrzebują jednak zwycięstwa z Jagiellonią (na wyjeździe) i porażki Legii z Lechią. Realne?